Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dresówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dresówka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 grudnia 2014

Czapkę włóż :)

a od razu znośniejsza staje się aura za oknem.
A w takich zestawieniach...bajka
Zarówno dla małych jak i dla dużych.

sama dresóweczka z kominem do podwójnego zakręcenia wokół szyi


czapa imienna :)


od szarości



poprzez napisy na życzenie


 róże w szarościach


kawa z mlekiem i malinami :)


bądź maliny z kawą mleczną :P


i róż- róż, bądź róż - róż


komin dwa w jednym, bo raz przy brodzie ciemny róż, a raz jasny 
bez mała jak dwa kominy :P


I w zieleni, bo Kacperkowi cudownie :)


i dla fana Legii, aby na meczu nie straszny był mróz :)

I powiem szczerze, że nie wiem gdzie ukryta jest magia tych czapek i kominów, 
ale jak już ktoś założy, to nie ma zamiaru zdejmować :)
Może to zasługa serducha włożonego w szycie :)
Nie wiem, sprawdźcie sami :)

Lecę stuk stuk dalej :P

poniedziałek, 13 października 2014

Kocykowo

Fajnie, że mam dwie sprawne ręce, głowę na karku i mnóstwo życzliwych mi osób,
dlatego właśnie tu chciałam podziękować wszystkim tym, dzięki którym moja córcia ma w czym chodzić :)
Zaczęło się od mojej najstarszej siostry, ale to czym się odwdzięczę, pokażę później, 
bo z Otuli dopiero do mnie idą.....w trzech kolorach...ach....

Niesi, którą poznałam podczas wspólnych akcji "za jeden uśmiech" 
i nasza znajomość trwa już wiele lat, choć widziałyśmy się raz !!!
Ale musiało być coś w tym naszym spotkaniu, skoro cały czas o sobie myślimy
Dlatego i Jej chciałabym tu podziękować za serduszko i ubranka dla Polusi,
a podziękowałam tak :)
Najpierw trele-morele nocą, a jak paczusia dotarła do adresatki....
radość trwała długo i prezent spodobał się: "Na pewno już go ze sobą wszędzie nosi"



Agusi a konkretnie jej córusi Olusi :)
w podziękowaniu za ubranka dla Polusi


Pozostało mi jeszcze kilka osób, ale to powolutku.

Odkąd mam swoje nowe cacko stuk stuk, cały czas działam i zbieram na niespodzianki.
I tak w tak zwanym międzyczasie powstał koc 140x200cm dla Iwonki,
połączenie bawełny z dresówką wrzosową


i podusia dla świeżo upieczonych....Gołąbeczków :)



i kocyki dzieciaczkowe 80 x 120 cm
bawełna plus minky



i dresówka plus bawełna 90 x 133 cm, tym razem bez ociepliny



w kolejce czeka Jamielica i piesiutki,
ale o tym w następnym odcinku.







poniedziałek, 18 sierpnia 2014

CZASOPOCHŁANIACZ

w liczbie 20 sztuk wylądował na moim stole "krawieckim" :)
Ponad 40 godzin łącznie zajęło mi uszycie 20 kocyków !!!
Ukłon w stronę wszystkich szyjących, którzy starają się, aby ich dzieło było najlepsze z najlepszych;
wielki szacun za cierpliwość, dokładność, wykrajanie, dopasowywanie, spinanie szpileczkami, lewostronne zszywanie, prawostronne zszywanie i tak leci minuta za minutą....
Ja to uwielbiam, ale czasochłonne zajęcie na maksa !!!
Efekt owych 40 godzin;

Tak prezentowały się lewostronnie, no i jeden prawusek


Po drodze znalazłam patent, aby łatwiej wychodziło się z zakrętów, bo poczwórnie złożony materiał, 
tak łatwo nie poddaje się :P



a to efekt końcowy

 





I jestem z siebie dumna :)
Mam nadzieję, że maluszkom pod tymi kocykami będzie ciepło,a mamusie będą zadowolone :)

Średnio na uszycie jednego kocyka potrzebowałam około 2 godzin.
Koszt materiałów plus koszt pracy = 60 zł
Jakim cudem można takie cuda kupić za dużo mniejsze pieniądze? To kto to szyje?
Nie wiem :(
Wiem natomiast, że jak raz, drugi i trzeci zrobi się z dobrych materiałów i porządnie, to znajda się zainteresowani :)
I właśnie takich dobrych kupców Wam wszystkim życzę :)



Wszelkiej Pomyślności w Nowym 2018 Roku

Życzę wszystkim, którzy o mnie nie zapomnieli, pomimo tego, że nie miałam serca do blogu... aty aty niegrzeczna Obiecuję poprawę, bo p...