Fajnie, że mam dwie sprawne ręce, głowę na karku i mnóstwo życzliwych mi osób,
dlatego właśnie tu chciałam podziękować wszystkim tym, dzięki którym moja córcia ma w czym chodzić :)
Zaczęło się od mojej najstarszej siostry, ale to czym się odwdzięczę, pokażę później,
bo z Otuli dopiero do mnie idą.....w trzech kolorach...ach....
Niesi, którą poznałam podczas wspólnych akcji "za jeden uśmiech"
i nasza znajomość trwa już wiele lat, choć widziałyśmy się raz !!!
Ale musiało być coś w tym naszym spotkaniu, skoro cały czas o sobie myślimy
Dlatego i Jej chciałabym tu podziękować za serduszko i ubranka dla Polusi,
a podziękowałam tak :)
Najpierw trele-morele nocą, a jak paczusia dotarła do adresatki....
radość trwała długo i prezent spodobał się: "Na pewno już go ze sobą wszędzie nosi"
Agusi a konkretnie jej córusi Olusi :)
w podziękowaniu za ubranka dla Polusi
Pozostało mi jeszcze kilka osób, ale to powolutku.
Odkąd mam swoje nowe cacko stuk stuk, cały czas działam i zbieram na niespodzianki.
I tak w tak zwanym międzyczasie powstał koc 140x200cm dla Iwonki,
połączenie bawełny z dresówką wrzosową
i podusia dla świeżo upieczonych....Gołąbeczków :)
i kocyki dzieciaczkowe 80 x 120 cm
bawełna plus minky
i dresówka plus bawełna 90 x 133 cm, tym razem bez ociepliny
w kolejce czeka Jamielica i piesiutki,
ale o tym w następnym odcinku.














.jpg)











































