niedziela, 23 lutego 2014

Przyleciała


a jutro odlatuje....

Ja padłam przy przodku sportowym...
pokażę jutro, pojutrze, jak skończę...

Do jutra.

sobota, 22 lutego 2014

Minuta osiem

bo tyle mam czasu, aby się z Wami przywitać,
poczytać małe co nieco i lecieć do maszyny !!!

Dni w stolicy bardzo dezorganizują mój rytm dnia, więc później jest nadrabianie zaległości,
tak więc dokańczam co mam dokończyć,
wycinam materiały na podusie, w tak zwanym międzyczasie,
bo moja najmłodsza oprócz pleśniawkowatego buziaka, postanowiła pocharczeć nam trochę :(
I nie dziwiłabym się, gdybyśmy mieli ciepło w pokoju, ale 20-21 stopni w dzień, a 19 w nocy, to chyba nie powód do przegrzania i zaflegmienia gardła?
Inhalujemy się, oklepujemy i nosimy rozdrażnionego dziecia, któremu górne zębalki postanowiły wyjść jednocześnie !!!
Ale w końcu od czego są rodzice? :)

Muszę Wam powiedzieć, że skorzystałam z usług sklepu internetowego Haftix.
Dostałam rabat do końca roku 3% na każde zakupy,
a za to, że umieściłam link do Ich sklepu na swoim blogu, otrzymałam jednorazowy rabat 12% na zakupy !!!
Jupi.
Już kompletuje zamówienie :)
A że zapotrzebowanie jest, komplecik zamawiany będzie konkret.

A to radość mojej kochanej dziewczynki - Tosinki (chrześnicy) na widok podusi z kretkiem.

Sama słodycz :)









A dziś są imineinki naszej Marteczki.
Co prawda prezenty dostała wcześniej - sportowe, a dziś odpoczywa u dziadków bo są ferie.
Życzenia złożone, buziak wycałowany, cukierek zjedzony :)
Imieninowo :)

Wszelkiej Pomyślności w Nowym 2018 Roku

Życzę wszystkim, którzy o mnie nie zapomnieli, pomimo tego, że nie miałam serca do blogu... aty aty niegrzeczna Obiecuję poprawę, bo p...